Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Menu strony
UWAGA

Ochotnicza Straż Pożarna w Kłodawie przyjmie nowych członków, którzy zasilą naszą jednostkę pod względem bojowym. Poszukujemy osób w wieku od 18 do 35 roku życia pragnących działać w jednostce operacyjno technicznej. Duża ilość wyjeżdżających członków za pracą zmusiła nas do tego kroku, ponieważ coraz więcej naszych druhów musi wyjeżdżać za pracom w różne części polski lub zagranice co obniża nasz poziom bojowy. Nowym członkom zapewnimy niezbędne szkolenia oraz badania lekarskie. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt telefoniczny do druha Tomasza Barańskiego 609-977-311 lub na facebooku za pośrednictwem naszej grupy Ochotnicza Straż Pożarna w Kłodawie.

Zarys dziejów Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłodawie 1902-2002

1. Straż Ogniowa Ochotnicza w Kłodawie w latach 1902-1918


Od niepamiętnych czasów ogień stanowił dobrodziejstwo, bez którego trudno sobie wyobrazić życie ludzi na ziemi. Mity greckie mówią o tytanie Prometeuszu wielkim dobroczyńcy ludzkości, który litując się nad ludźmi przyniósł im na ziemię wykradzioną podstępnie Zeusowi z Olimpu iskierkę ognia. Pomogła ona ludziom zmienić prymitywny tryb życia, gdyż umożliwiła przy pomocy ognia przyrządzanie potraw gotowanych i pieczonych. Ogień umożliwiał również ogrzewanie w okresie chłodów, wytapianie żelaza z rudy, produkcję znacznie lepszych od kamiennych metalowych narzędzi pracy oraz różnego rodzaju broni.

Ale ten dobrotliwy ogień wyzwolony spod władzy i nadzoru człowieka okazał się jednym z najgroźniejszych żywiołów powodujących ogromne zniszczenia i straty w osiedlach ludzkich. Stąd też walka z tym żywiołem, a także dążenie do jego całkowitego opanowania i kontroli były i są nadal aktualnymi i niezwykle ważnymi zadaniami mieszkańców miast i wsi na ziemiach polskich i na całym świecie.

Walka z ogniem prowadzona była przez ludzi od zarania dziejów, ale miała ona charakter przypadkowy i niezorganizowany. Przypadkowy i doraźny wysiłek ludzi w walce z tak wielkim i potężnym żywiołem, jakim był ogień, mimo wielkiej ofiarności nie przyniósł większych korzyści. W najlepszym wypadku wysiłek ten hamował rozwój ognia i zmniejszył rozmiary klęski pożarowej.

Nieodzowną okazała się zorganizowana walka z tym strasznym żywiołem jakim jest ogień. Władze państwowe na całym świecie od dawna w ramach wydawanych zarządzeń i przepisów przewidywały dwa rodzaje środków walki z ogniem. Pierwszy polegał na działalności zapobiegawczej, a drugi zdążał do tworzenia specjalnych oddziałów ludzi wyszkolonych w lokalizacji i likwidowaniu pożarów. Oddziały takie istniały w starożytnym Rzymie oraz w większych europejskich miastach średniowiecznych]


Wysiłki w walce z pożarami podejmowane były również na ziemiach polskich. Nasilenie tej akcji nastąpiło w okresie Sejmu Czteroletniego (1788-1792), Księstwa Warszawskiego oraz Królestwa Polskiego. Wprowadzono wtedy obowiązek stawienia się przy gaszeniu pożarów wszystkich mężczyzn, którzy ukończyli 20 rok życia.


Wzrost strat spowodowanych przez ogień zmuszały ludzi do podejmowania coraz skuteczniejszych form walki z tym żywiołem. W takich okolicznościach powstała myśl tworzenia specjalnych organizacji społecznych, których głównym obowiązkiem byłaby walka z ogniem oraz akcja profilaktyczna. Doprowadziło to do tego, że w drugiej połowie XVIII wieku powstała w Warszawie pierwsza w Polsce straż ogniowa. W innych miejscowościach zaczynają powstawać ochotnicze straże ogniowe, głównie w drugiej połowie XIX w. i na początku XX wieku.


Na początku XX w. w Kłodawie powstała straż pożarna. Dla lepszego zrozumienia tego ważnego regionalnego wydarzenia warto kilka słów poświęcić ogólnej sytuacji polityczno-gospodarczej w jakiej znajdowała się Kłodawa na przełomie XIX i XX wieku.


Na terenie Ziemi Konińskiej w czasie powstania styczniowego w latach 1863-1864 miało miejsce wiele bitew i potyczek polskich oddziałów powstańczych z wojskami rosyjskimi (Nowiny Brdowskie, Koło, Pyzdry, Ignacewo i inne). Po powstaniu w ramach represji carskich władze rosyjskie pozbawiły wiele miejscowości praw miejskich. Do grupy tej należy również Kłodawa, która od 1867 roku stała się tylko osadą. Prawa miejskie odzyskała ponownie w 1925 r. Rozpoczął się okres likwidowania resztek autonomii Królestwa Polskiego. W 1868 roku na oznaczenie ziem polskich wprowadzono nazwę „Priwislinskij Kraj”. Od roku 1866 na wzór rosyjski wprowadzono podział Królestwa Polskiego na 10 guberni. Kłodawa należała do guberni kaliskiej. Na czele władzy w powiecie kolskim stał rosyjski naczelnik powiatu mający do pomocy urząd powiatowy. W szkolnictwie wprowadzono język rosyjski i rozpoczęła się rusyfikacja. W dziedzinie gospodarczej na mocy ukazu carskiego z 1864 r. chłopi w zaborze rosyjskim zostali uwłaszczeni. Ziemia stała się ich własnością. Likwidacja zależności od szlachty spowodowała, że wiele jednostek z tej grupy rozpoczęło prace w organizacjach społecznych. Po uwłaszczeniu chłopów w gospodarstwach wiejskich zmniejszył się areał nieużytków i ugorów, wzrosła liczba inwentarza szczególnie krów i świń, zaczęto stosować nawożenie gleb. Powstające kółka rolnicze upowszechniły postęp w uprawie roli i hodowli zwierząt. Osada Kłodawa pełniła funkcje handlowe wobec okolicznych rolników i była skupiskiem rzemieślników i kupców. W 1898 r. w osadzie Kłodawa było ogółem 3738 mieszkańców, w tym mężczyzn 1841 i kobiet 1897. Prócz Polaków w Kłodawie mieszkali Żydzi, (33%) Niemcy i Rosjanie. Pod względem wyznaniowym mieszkańcy dzielili się na katolików, starozakonnych, ewangelików i prawosławnych.


W latach 1890-1907 w Kłodawie działał aptekarz, historyk i społecznik Michał Rawita-Witanowski, który dzięki swoim kontaktom zawodowym i naukowym upowszechnił wiedzę o naszej miejscowości.


W roku 1902 grupa światłych i aktywnych obywateli Kłodawy podjęła pionierską decyzję o założeniu w naszej miejscowości Straży Ogniowej Ochotniczej.

Założycielami tej tak bardzo potrzebnej organizacji byli:

-   Zygmunt Cygański, urzędnik pocztowy (ur. 1853 r.)

-  Ignacy Pukas, nauczyciel (1861-1927),

-  Kazimierz Niesiołowski, ziemianin,

-  Maciej Ochendalski, rolnik (ur. 1875 r.),

-  Józef No wacki, rolnik (ur. 1842 r.),

-  Jan Piotrowski, rzeźnik (1871-1927),

-  Edmund Koziorowski,

-  AdamKubaj,

-   K.Woltersdorf,

-   O. Kneifel.


Szeregowi członkowie straży kłodawskiej byli rzemieślnikami, kupcami, rolnikami oraz wywodzili się z nielicznej wtedy inteligencji. Rodzaj zarządu straży nazywanego wtedy radą tworzyli: prezes Kazimierz Niesiołowski,

zastępca prezesa Ignacy Pukas, pierwszy naczelnik Zygmunt Cygański.

Pozostali założyciele pełnili funkcje członków zarządu. Z urzędu członkiem zarządu straży był wójt osady Kłodawa-Michałowski. Warto dodać, że założenie straży, jej organizacja oraz działalność, opierała się na ustawie normalnej dla straży ogniowych zatwierdzonej przez rosyjskiego ministra spraw wewnętrznych i wprowadzonej w życie w 1898 roku. W powiecie kolskim Kłodawa obok Koła, Dąbia i Sompolna należała do jednostek straży, które powstały jako pierwsze na początku XX wieku.

Liczba strażaków czynnych w 1902 r. wynosiła 96. Zgodnie z przepisami, strażacy czynni podzieleni byli na oddziały specjalne zgodnie z zadaniami jakie wykonywano w czasie akcji gaśniczych.

 

Pierwszy oddział stanowili topornicy, których zadaniem było rozbieranie palących się i przyległych budowli głównie drewnianych, o ile zachodziła taka potrzeba. Było ich piętnastu. Dowódcą toporników był Maksymilian Layche. Pomocnikiem dowódcy był Leonard Czapowski. Drugi oddział stanowiło 12 strażaków obsługujących sikawki. Dla ich potrzeb zakupiono sikawkę czterokołową z wyposażeniem. Druga sikawka była dwukołowa. Sikawki te podawały wodę na dwie linie prądownicze o długości 80 metrów. Trzeci oddział 15 strażaków zajmował się dostawą wody w beczkach potrzebnej do gaszenia pożaru. Woda dostarczana była w dwukołowych beczkach po 400 litrów każda oraz beczkowozem na niskich kołach o pojemności 3000 litrów. Czwarty oddział brał udział w ratowaniu ludzi, zwierząt i ruchomości z domów zagrożonych ogniem. Liczba strażaków – 12. Do przewozu sprzętu pożarniczego kołodzieje i kowale kłodawscy wykonali w 1903 r. dla straży specjalny wóz nazwany rekwizytowy. Przewożono na nim do pożaru: pompę -hydrofor oraz szpadle, bosaki, tłumnice, siekiery, wiadra brezentowe, drabiny przystawne i inne.


Po bokach były ławki, na których siedzieli strażacy. Oddział piąty w miarę potrzeby stanowili strażacy, którzy pilnowali porządku i całości uratowanego mienia pogorzelców.


Każdy oddział straży dowodzony był przez dowódcę, a ci z kolei podlegali naczelnikowi. Pomocnikami naczelnika od 1904 r. byli nauczyciel Ignacy Pukas i rzeźnik Roman Kosmalski. Stanowisko gospodarzy straży pełnili Maciej Ochędalski i Łukasz Rutkowski. Opiekę lekarską zapewniał strażakom felczer-Walenty Kryszczyński. W 1903 roku wyposażenie straży powiększyło się o drabiny drążkowe i hakowe. Wykonali je strażacy Józef Michalak i Franciszek Pomorski.

W 1904 roku przy Straży Ogniowej Ochotniczej w Kłodawie powstała orkiestra strażacka licząca 28 muzyków. W 1907 roku wartość instrumentów tej orkiestry wynosiła 475 rubli. Dla porównania, wartość instrumentów strażackiej orkiestry powiatowego miasta Łęczycy była mniejsza i wynosiła tylko 431 rubli. Na założenie orkiestry, która z reguły stanowiła jeden z oddziałów straży, trzeba było uzyskać zezwolenie gubernatora guberni kaliskiej. Zezwolenie takie kłodawscy strażacy uzyskali. Orkiestra podniosła autorytet i prestiż straży w środowisku. Gra orkiestry uświetniała uroczystości strażackie szczególnie przemarsze oddziałów, bawiła w czasie majówek, balów i zabaw tanecznych, wzbogacała amatorskie występy i przedstawienia. Niedzielne koncerty na Rynku uprzyjemniały mieszkańcom Kłodawy spędzanie wolnego czasu. Zespół orkiestry przyczyniał się do związania społeczeństwa ze strażą i powoli kształcił kulturalne nawyki słuchaczy. Należy zaznaczyć, że koszty utrzymywania strażackiej orkiestry dętej w Kłodawie były bardzo wysokie w stosunku do uzyskiwanych dochodów. W 1907 roku straż kłodawska wydała na utrzymanie kapelmistrza 120 rubli. Stanowiło to aż 44 % jej rocznych wydatków. W kolejnych latach wydano na ten cel: w 1908 r 210 rubli, 37 % rocznych wydatków; w!909r. 137 rubli, 47 % rocznych wydatków. * Orkiestra strażacka swą działalność nieprzerwanie prowadziła od 1904 r. do 1960 roku. W roku 1960 większość muzyków strażackich przeszła do Orkiestry Dętej Kopalni Soli Kłodawa. Warto dodać, że w czasie ćwiczeń strażackich, które odbywały się w niedzielę bardzo często przygrywała orkiestra, gromadząc wokół ćwiczących dzieci, młodzież i mieszkańców Kłodawy.

 

W 1908 roku Straż Ogniowa Ochotnicza z Kłodawy na granicy powiatów kolskiego i kutnowskiego, w Kocewi, witała jadącego z wizytą do Francji gubernatora warszawskiego i dowódcę warszawskiego okręgu wojskowego Rosjanina Gieorgija Skałona (1847-1914). W uroczystym powitaniu brali udział strażacy w mundurach wraz z orkiestrą.

Zadowolony gubernator Skałon dziękując za powitanie spytał jakie potrzeby mają kłodawscy strażacy.  Naczelnik  skierował wtedy do  niego prośbę

0  przyznanie naszej straży nowoczesnej sikawki. Gubernator prośbę spełnił

1 przysłał do Kłodawy sikawkę strażacką, czterokołową na sztywnym podwoziu bez resorów, produkcji firmy „Yarsowia”. Na podwoziu ciągnionym przez konie znajdowały się siedzenia dla 7 strażaków. Sikawka była wyposażona w węże ssawne i tłoczne.


Wszyscy strażacy posiadali białe mundury mające stojące kołnierze zapinane pod szyją z czerwonymi naramiennikami. Na głowach dla ochrony mieli mosiężne hełmy. Hełm oficerski miał z przodu wysoki grzebień oraz z tyłu duży szeroki daszek. Na czapkach strażacy mieli znak drużyny do jakiej należeli (topornicy, obsługa sikawki itp.). Od początku istnienia straży w Kłodawie zabiegano o posiadanie budynku zwanego potocznie remizą, w którym można gromadzić pojazdy oraz sprzęt strażacki i umundurowanie. Pierwsza drewniana remiza strażacka stanowiąca mały budynek mieściła się na placu, gdzie stała kolegiata świętego Idziego. Dzisiaj w tym miejscu znajduje się mały park przy ulicach Dąbskiej i Poznańskiej. Na początku XX wieku większość budynków Kłodawy była zbudowana z drewna a dachy były kryte gontami, trzciną a nawet słomą. W takiej sytuacji istniało wielkie zagrożenie pożarowe. W 1917 roku wybuchł pożar w domu Szurgota na dzisiejszej ulicy Michała Rawity-Witanowskiego i szybko przeniósł się na budynki ulicy Poznańskiej i dotarł do ulicy Dąbskiej. Spłonęła wtedy całkowicie drewniana remiza strażacka i część zapasowego sprzętu strażackiego, który w tym czasie nie był używany do akcji gaśniczej. W trudnej sytuacji pomocy straży udzielił ówczesny proboszcz kłodawski, ksiądz Jan Kasiński, który udostępnił parter pomieszczeń poklasztornych na garaże dla pojazdów oraz I piętro z przeznaczeniem na salę widowiskową. Warto nadmienić, że salę teatralną ze sceną w tym budynku strażacy już wcześniej za zgodą proboszcza dużym nakładem finansowym odpowiednio wyremontowali i zorganizowali. Informację o tym remoncie opisała „Gazeta Kaliska” nr 227 z 1903 r. i czasopismo „Strażak” nr 8 z 1905 r. W tych pomieszczeniach poklasztornych strażacy będą mieli swoją remizę i salę widowiskową aż do roku 1968.


Od l O września 1916 roku wszystkie straże ogniowe, w tym również straż kłodawska, należały do powołanego Związku Floriańskiego, który działał do 19 czerwca 1921 roku. Związek ten koordynował prace wszystkich ogniw straży ogniowej w Królestwie Polskim i w niepodległej Polsce.


W pierwszych latach swego działania straż kłodawska przede wszystkim starała się skutecznie walczyć z pożarami. Prowadzono również akcje zapobiegania w powstawaniu pożarów. W środowisku naszym inicjowano wtedy również działalność kulturalną. Orkiestra dęta upowszechniała kulturę muzyczną. W sali remizy organizowano od 1917 roku przedstawienia teatru amatorskiego oraz bale i zabawy taneczne dla mieszkańców Kłodawy. Zorganizowana na zasadach dyscypliny i karności organizacyjnej straż, budziła w naszym otoczeniu potrzebę wspólnego działania dla osiągnięcia zakładanych przez społeczeństwo polskich celów. W Kłodawie była to pierwsza i przez pewien czas jedyna organizacja społeczna. Była ona dobrą szkołą życia obywatelskiego. Do straży kłodawskiej należeli z zasady najbardziej ofiarni i zaangażowani w pracy dla dobra społeczeństwa obywatele. Rozważania na temat roli i znaczenia działalności pozapożarniczej straży ogniowych opisuje wypowiedź korespondenta „Strażaka” z Kłodawy, który w liście z 29 marca 1907 roku pisał między innymi: „na prowincji, a szczególnie w małych miasteczkach, niezależnie od tego co jest naszą specjalnością, całym ruchem czy to umysłowym czy innym zajmują się przeważnie straże i wszelkie inicjatywy wychodzą właśnie z ich źródła dlatego, że te jednostki, które chcą coś zrobić dla społeczeństwa, a nie mając innego pola działania, wstępowali w szeregi strażackie i tam dopiero rozpoczynali swoją działalność społeczną” (Strażak nr 3,1907,s.l)*

2.Działalność straży kłodawskiej w okresie międzywojennym 1918-1939 i okupacji hitlerowskiej 1939-1945.

Wybuch pierwszej wojny światowej (1914-1918) obudził wśród Polaków nadzieje na szybkie odzyskanie niepodległości. W Kłodawie od listopada 1914 do listopada 1918 roku trwała okupacja niemiecka. Do walki z Niemcami w 1918 r. przygotowywała się sekcja Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). W wyniku zbrojnego działania tej organizacji 8 listopada 1918 r. zmuszono oddział wojska niemieckiego do opuszczenia miasta. Warto tu nadmienić, że wśród członków kłodawskiej PO W znajdowali się również członkowie straży ogniowej. Byli to: Stanisław Kantorski, Konstanty Rozdębski, Józef Trzaskalski, Edward Woltersdorf, Ryszard Woldersdorf i inni. Pierwszym przewodniczącym Rady Miejskiej w Kłodawie, która zaczęła działać w styczniu 1919 roku był jeden z założycieli straży ogniowej nauczyciel Ignacy Pukas.

W dniu 7 sierpnia 1921 roku o godzinie 13°° w Kłodawie wybuchł wielki i groźny pożar. Ognisko zapalne powstało u Ulatowskiego na ulicy Bierzwieńskiej i na skutek silnego wiatru ogień przeszedł na zabudowę ulic: Zgórnicę, Toruńską, Warszawską, Przedecką, Rynek, Włocławską i przedostał się aż do wsi Łążek. Pożar został zlokalizowany dzięki pomocy udzielonej naszym strażakom przez wiele jednostek straży okolicznych. Spaliło się wtedy doszczętnie 37 domów mieszkalnych, 10 stodół z pełnymi zbiorami, 76 obór, chlewów i różnych przybudówek gospodarczych, uszkodzono 7 domów. Ogółem uległo zniszczeniu 130 budowli. Z powodu tego pożaru dach nad głową straciło 85 rodzin. Rada Miejska w Kłodawie na swym posiedzeniu w dniu 16 sierpnia 1921 roku powołała specjalny komitet, którego pilnym zadaniem było udzielenie różnych form pomocy pogorzelcom.


Mimo wszelkich strat doznanych na skutek pożaru straż kłodawska prowadziła dalej swą działalność. Od 1918 roku w skład zarządu wchodzili: naczelnik Edward Woltersdorf oraz członkowie Ksawery Krassowski, Maciej i Jan Ochendalscy.

W 1918 roku straż liczyła 30 członków czynnych, którzy byli podzieleni na cztery oddziały: toporników, obsługi sikawek, beczek i ochrony mienia. W pierwszych latach po wojnie 1914-1918 straż borykała się z wielkimi trudnościami finansowymi, co ujemnie wpłynęło na stan pogotowia bojowego. Dla zdobycia środków finansowych organizowane były różne imprezy dla mieszkańców osady i okolicznych wsi. Ważniejsze z nich to: koncerty orkiestry dętej, zabawy taneczne oraz przedstawienia amatorskie kółka teatralnego. Występy tego zespołu organizowano w Kłodawie oraz wyjeżdżano z nimi do okolicznych wsi i miasteczek. Niezatarte wrażenie wywierały również na uczestnikach tradycyjne majówki oraz capstrzyki z pochodniami organizowane w dzień święta straży świętego Floriana oraz w przeddzień świąt państwowych:

3 maja i 11 listopada. Sala remizy strażackiej mieszcząca się w budynku poklasztornym pełniła funkcję świetlicy miejskiej. Wykorzystywana była również do wyświetlania filmów oraz organizowania zebrań, uroczystości miejskich i kościelnych. Strażacy dbali również o rozwój sportu w naszym mieście. W okresie międzywojennym działała przy straży drużyna piłki nożnej, piłki siatkowej i sekcja strzelecka. Członkowie sekcji strzeleckiej swoje ćwiczenia odbywali na strzelnicy w Aleksandrowie koło Chodowa.

Z zebranych środków uzyskanych za bilety na różne imprezy oraz od mieszkańców Kłodawy zakupiono wysuwaną drabinę francuską o wysokości 14 metrów. Drabina ta była umieszczona na dwukołowym wózku. W 1926 roku zakupiono sikawkę j ednocylindrową marki „Triumf. W 1928 roku na licytacji sprzedano dwie sikawki czterokołowe. Zostały one zakupione przez straż w Głogowej oraz przez dziedzica Słupeczki Józefa Dragana. W 1929 roku zakupiono czterokołowy beczkowóz o pojemności 2.000 l wody. Wreszcie w 1931 r. zakupiono nowoczesną motopompę strażacką poświęconą na placu przy kościele parafialnym w dniu 21 lipca 1931 r. przez księdza proboszcza Teofila Choynowskiego. W tym roku zakupiono również z Łęczycy bojowy wóz konny do przewozu sprzętu pożarowego i strażaków. W 1936 r. po raz pierwszy zakupiono używany samochód marki Chewrolet i przerobiono go na wóz pierwszego pogotowia dla przewozu sprzętu i ludzi. Zarząd zadbał również o wyposażenie strażaków w mundury bojowe i wyjściowe oraz w czapki rogatywki, hełmy, pasy itp. Alarmowanie straży odbywało się za pomocą bekadeł, trąbek, dzwonków i nawet dzwonów kościelnych. Miasto Kłodawa nie posiadało własnych pomieszczeń dla potrzeb OSP. Inicjatywę budowy remizy strażackiej podjęto w 1926 roku. Jako teren pod budowę remizy wybrano działkę po rozebranej kolegiacie świętego Idziego w Kłodawie przy ulicy Dąbskiej. Działkę straż dostała od Kurii Biskupiej w Łodzi. Brak poparcia władz miejskich spowodował, że inicjatywa nie osiągnęła zamierzonego celu. Zbudowano tylko mury parteru. Po raz drugi budowa remizy została rozpoczęta w 1933 roku. Zarząd straży, którego prezesem od 1930 roku był ks. proboszcz Teofil Choynowski uzyskał pomoc znanego społecznika burmistrza Kłodawy Władysława Zalewskiego. Prezesem komitetu budowy remizy został Maciej Ochendalski. W wyniku dalszej budowy postawiono boksy garażowe, lokale dla strażaków, lokale dla woźnego i mieszkanie dla kierowcy samochodu strażackiego. Mimo wspólnych wysiłków władz miasta i straży budowli tej przed drugą wojną światową nie ukończono.


W okresie okupacji w 1941 r. Niemcy rozebrali ten obiekt a cegłę rozdali Niemcom z Wołynia sprowadzonych na teren naszej gminy.


Wśród kłodawskich strażaków w okresie przedwojennym spotykamy również miejscowych Żydów. Byli oni w drużynie obsługi sikawek, ochrony mienia i w orkiestrze. Dla upamiętnienia podajemy kilka ich nazwisk:

Haim Riwen piekarz; Moisze Brudowski szewc; Aron Brudowski kupiec i szklarz, Abram Bosak kupiec; Dawid Rzeszewski kupiec; Mordkę Tygier krawiec; Dawid Lajzerowicz handlarz ryb; Ajzyk Lewin właściciel składu węgla; Aron Lewin.

W 1930 roku prezesem straży został proboszcz kłodawski ksiądz Teofil Choynowski, naczelnikiem Stanistaw Kurlakowski kierownik Publicznej Szkoły Powszechnej. Pozostali członkowie zarządu pełnili następujące funkcje: Maciej Ochendalski skarbnik, Marcin Szydłowski sekretarz i Adam Grędecki gospodarz. W 1936 roku naczelnikiem straży został Konstanty Rozdębski.

19 maja 1938 r. strażacy kłodawscy wzięli udział w pogrzebie uczestnika powstania styczniowego 1863 r., podporucznika Rocha Szurgocińskiego (l 849-1938), który mieszkał w Kłodawie. Jego pogrzeb był wielką manifestacją patriotyczno-religijną mieszkańców Kłodawy. W latach 1938 i 1939 strażacy brali aktywny udział w zbiórce pieniężnej na Fundusz Obrony Narodowej i Fundusz Obrony Przeciwlotniczej. We wrześniu 1939 r. strażacy pełnili ciągle dyżury zapewniające bezpieczeństwo pożarowe w mieście. Przez miasto przechodziło wtedy bardzo dużo oddziałów Wojska Polskiego oraz uciekinierów z terenów zachodnich. 12 września 1939 r. samoloty niemieckie zaatakowały z broni maszynowej polskich żołnierzy i cywilów. Strażacy w ramach swego dyżuru pochowali poległych żołnierzy i cywilów w tymczasowym grobie na Ogrójcu koło kościoła parafialnego.

W dniu 15 września 1939 r. do Kłodawy wkroczyły oddziały niemieckie i rozpoczęła się okupacja hitlerowska. Polscy strażacy czynni musieli obowiązkowo brać udział w ćwiczeniach i akcjach bojowych straży. Naczelnikiem był Niemiec Józef Gastel. W czasie okupacji straż kłodawska straciła swój najstarszy sztandar z 1902 roku. W czasie okupacji hitlerowskiej represje i prześladowania dotknęły również strażaków czynnych i wspierających. W okresie zagłady w Chełmnie nad Nerem śmierć męczeńską poniosło 8 strażaków kłodawskich narodowości żydowskiej.

Męczeńską śmierć za wiarę i ojczyznę poniósł również proboszcz parafii rzymsko-katolickiej w Kłodawie ksiądz Teofil Choynowski, który w latach 1930-1939 był również prezesem Zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłodawie. Urodził się 16 grudnia 1880 roku w Babiaku. W dzieciństwie i młodości mieszkał w Kole i w Turku. W latach 1892-1900 uczył się w gimnazjum filologicznym w Kaliszu. Po maturze wstąpił do seminarium duchownego w Warszawie, które ukończył i został wyświęcony na kapłana. W latach 1925-1941 był proboszczem parafii w Kłodawie. W tym czasie powiększył cmentarz parafialny o nowy teren. Ogrodził cmentarz i pobudował dom dla grabarza. W pierwszych dniach września 1939 roku zajął się organizacją pogrzebu dla uciekiniera Niemca, który zmarł na skutek ran jakie odniósł w czasie bombardowania Kłodawy. Zmarłego pochowano na kłodawskim cmentarzu ewangelickim. Niemcy fakt ten ocenili pozytywnie i dlatego w lutym 1941 roku próbowali działać, żeby ksiądz nie został wywieziony do obozu koncentracyjnego. Gestapo poleciło księdzu opuścić plebanię i kościół oraz zamieszkać prywatnie. Ksiądz Teofil Choynowski nie zgodził się na tą niemiecką propozycję. 25 lutego 1941 roku został aresztowany i osadzony w punkcie zbornym polskich księży w klasztorze Salezjanów w Lądzie nad Wartą. Stamtąd został wywieziony do obozu w Dachau. W obozie tym jako więzień nr 28098 zmarł 30 października 1941 roku. Jako prezes kłodawskiej straży w latach 1930-1939 przyczynił się do rozwoju naszej organizacji i umocnienia bezpieczeństwa przeciwpożarowego.

3.Sytuacja straży w latach powojennych 1945-1989

20 stycznia 1945 roku w ramach ofensywy zimowej Armii Czerwonej wojska hitlerowskie opuściły Kłodawę. Skończył się okres okupacji. W pierwszych dniach po wyzwoleniu, w styczniu i lutym 1945 roku, strażacy pełnili różne funkcje w ramach służby porządkowej oraz udzielali pomocy przy organizowaniu szpitala polowego w Kłodawie. Wznowiono również działalność strażacką. W tym roku liczba strażaków wynosiło około 70. Funkcję prezesa, w pierwszych latach po wyzwoleniu, pełnił Leonard Krassowski, a naczelnikiem był Antoni Sztomber. Wysiłek zarządu i strażaków skierowany był na gromadzenie i uzupełnianie sprzętu oraz wiele uwagi poświęcono systematycznemu szkoleniu. Straty w sprzęcie po ucieczce Niemców były znaczne. Stwierdzono brak przyczepy do przewozu motopompy oraz wózka od sikawki i drabiny francuskiej. Samochód strażacki naprawił mechanik Włodzimierz Łukaszewski. W 1947 roku zakupiono nową motopompę z Katowic, która była poświęcona na Rynku. W tym roku jednostka otrzymała również nowy sztandar z wizerunkiem patrona strażaków świętego Floriana. W roku 1948 na zawodach powiatowych w Kole nasza drużyna bojowa zajęła pierwsze miejsce. W 1949 roku strażacy brali udział w pokazach sprzętu nad rzeką Wartą w Kole. Ćwiczący tam zespół otrzymał nagrodę i pochwałę za szybkie i sprawne wykonanie zadania.

W okresie powojennym strażacy rozpoczęli działania w zakresie zorganizowania zespołu orkiestry strażackiej. Szczególną inicjatywę w tym kierunku wykazał zarząd oraz przedwojenny wachmistrz 9 Pułku Strzelców Konnych im. generała Kazimierza Pułaskiego w Grajewie Leon Naparty.Razem z innymi strażakami muzykami postarał się o zebranie instrumentów muzycznych. Część z nich przechowywana w okresie okupacji pochodziła z orkiestry strażackiej oraz orkiestry Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, które prowadziło działalność muzyczną w przedwojennej Kłodawie. Zajęcia orkiestry odbywały się przeciętnie dwa razy w tygodniu w remizie, która mieściła się w budynku poklasztornym. Zespół liczył około 30 osób. W pełnym składzie orkiestra występowała z programem muzycznym w czasie rezurekcji wielkanocnej oraz w procesji Bożego Ciała. Zespół muzyczny na pogrzebach poważnymi melodiami żegnał zmarłych czynnych i wspierających członków straży. W okresie letnim parę razy orkiestra przygrywała mieszkańcom miasta odpoczywającym w niedzielę w Parku Górnika. W czasie imienin członków Zarządu OSP i przedstawicieli miejscowych władz orkiestra grała skoczne melodie w pobliżu ich mieszkań. Występy budziły zawsze wielkie zainteresowanie mieszkańców Kłodawy, a szczególnie dzieci i młodzieży. Orkiestra zakończyła swoją działalność w 1960 roku. Prawie wszyscy muzycy przeszli wtedy do powstałej orkiestry Kopalni Soli „Kłodawa”. W roku 1948 orkiestra strażacka w konkursie powiatowym orkiestr dętych w Kole zajęła pierwsze miejsce.

W dziejach powojennych kłodawskiej straży miały również miejsce zdarzenia smutne i tragiczne. W dniu 24 kwietnia 1951 roku strażacy pospieszyli do akcji gaszenia pożaru, który wybuchł w budynku narożnikowym przy ulicach Dąbskiej i Poznańskiej. Razem z innymi strażakami pośpieszył do akcji strażak Bronisław Kantorski. Wszedł na dach w celu gaszenia ognia. Nadpalony dach zarwał się pod nim i wpadł na strych ogarnięty płomieniami. W płomieniach tych znalazł śmierć mając zaledwie 47 lat. Zginął bohaterską śmiercią strażaka, realizując hasło „Bogu na chwałę, bliźniemu na ratunek”. Pozostawił żonę Helenę oraz osierocił troje dzieci. W kłodawskiej tradycji druh Bronisław Kantorski pozostanie na zawsze jako piękny wzór strażaka, który nie zawahał się pomóc ludziom zagrożonym przez ogień. Kłodawscy strażacy pamiętają o swym bohaterze i co roku w dzień ś w. Floriana składają wiązanki kwiatów na jego grobie.


W okresie powojennym strażacy i sympatycy ponownie podjęli inicjatywę budowy Domu Strażaka w Kłodawie. Działania te rozpoczęto od 1957 roku. Pełna koncentracja wysiłku przypada na lata 1964 – 1968. W 1964 roku Józefat Tomaszewski-członek wspierający straży, wydzielił ze swego gospodarstwa rolnego działkę i sprzedał ją straży pod budowę Domu Strażaka. Akcją budowy kierował Społeczny Komitet Budowy Domu Strażaka w Kłodawie, którego członkami byli: Czesław Mikołajczyk-przewodniczący, Ignacy Wichrowski-zastępca przewodniczącego, Adam Jędrzej czak-sekretarz, Bolesław Fąk-skarbnik i 12 członków. Głównymi organizatorami budowy byli: przewodniczący Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Kłodawie Jan Ryśkiewicz i prezes Zarządu OSP w Kłodawie Zdzisław Łagodziński, którzy nie szczędzili wysiłku, by inwestycja została zrealizowana. W okresie zakończenia budowy w roku 1968 Zarząd OSP w Kłodawie stanowili: prezes Zdzisław Łagodziński, sekretarz Kazimierz Nowacki, skarbnik Władysław Wawrzyniak, naczelnik Stanisław Czajka, gospodarz Józef Klimański, członkowie: Tadeusz No wieki, Jan Ryśkiewicz, Roman Kołodziejski i Witold Ferszt. Głównymi ofiarodawcami byli:

1.       Prezydium Miej skiej Rady Narodowej w Kłodawie z nadwyżki budżetowej i funduszu miejskiego przekazało

365 000 złotych. Ponadto pracownicy Prezydium Miejskiej Rady Narodowej i Zakładu Gospodarki Komunalnej wykonali wiele prac w

2.       czynie społecznym.

Spółdzielnia Mleczarska w Kłodawie przekazała 50.000 złotych oraz

3.       pracownicy tejże Spółdzielni wykonali dużo pracy społecznej. Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska” w Kłodawie przekazała

4.       130.000 złotych.

Przedsiębiorstwo Budowy Kopalń Surowców Chemicznych Oddział

5.       Robót w Kłodawie udzieliła pomocy w niwelacj i terenu.

Kopalnia Soli „ Kłodawa” w Kłodawie doprowadziła do budynku wodę.

Ponadto uzyskano dotacje od:

- Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu 150.000 złotych,

-  Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Kole    130.000 złotych,

-  Inspektoratu Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń w Kole   100.000 złotych.

Członkowie czynni i wspierający OSP, młodzież szkolna oraz mieszkańcy Kłodawy i okolicy podjęli i zrealizowali czyn w formie pomocy pieniężnej i robocizny na łączną sumę l miliona złotych. Budowę Domu Strażaka rozpoczęto 24 września 1965 roku a ukończono 25 maja 1968 roku. Inwestorem obiektu było Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Kłodawie. Wykonawcą była Rzemieślnicza Spółdzielnia Zaopatrzenia, Zbytu i Usług w Kole. Architektem był OHUZORGE. Nadzór techniczny nad budową sprawował inż. Józef Zajączkowski. Kierownikiem budowy był Kazimierz Mikołajczyk. Głównym projektantem był inż. Mieczysław Wysokiński. W dniu 26 maja 1968 roku budynek przekazał, z upoważnienia Prezydium MRN w Kłodawie, przewodniczący Miejskiej Rady Narodowej Jan Ryśkiewicz. Budynek przyjął z upoważnienia Zarządu OSP prezes Zdzisław Łagodziński. Wspaniały nowoczesny obiekt, jakim jest Dom Strażaka po akcie przekazania zaczął spełniać warunki do zapewnienia ochrony przeciwpożarowej i stał się również miejscem rozwoju różnych form życia kulturalnego i wypoczynku. Od dnia oddania do użytku Domu Strażaka jednostce OSP przekazano sztandar ufundowany przez mieszkańców Kłodawy i rolników zrzeszonych w kłodawskim Kółku Rolniczym. Przewodniczącym Komitetu Fundacji Sztandaru dla kłodawskiej OSP był Jan Grzegorzewicz. Razem ze sztandarem OSP Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przekazała akt fundacji sztandaru. Za zasługi dla ochrony pożarowej i za prace społeczne przy budowie Domu Strażaka nowy sztandar kłodawskiej jednostki OSP pułkownik Bonawentarski udekorował Złotym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”. Na wojewódzkiej akademii Ochotniczych Straży Pożarnych, która odbyła się w Kłodawie w 1968 r. jednostce przekazano również samochód marki Star 25 typ GBA. W 1977 roku kłodawska straż obchodziła 75-lecie swego istnienia. W roku jubileuszowym w szeregach straży było łącznie 190 członków czynnych i wspierających. W tej liczbie była również młodzieżowa drużyna męska. Strażacy za swą siedzibę mieli funkcjonalny Dom Strażaka. Obchody jubileuszu trwały przeszło tydzień od 15 do 22 maja 1977 roku. W ramach tych obchodów zorganizowano między innymi uroczysty capstrzyk, koncert z udziałem zaproszonych orkiestr strażackich na Placu Wolności oraz pokaz nowoczesnego sprzętu gaśniczego na targowicy. Uroczystość jubileuszowa kłodawskiej OSP została połączona z akademią wojewódzką województwa konińskiego zorganizowaną z okazji Dnia Strażaka i odbyła się ona w Domu Strażaka. Wśród zaproszonych gości był wicewojewoda koniński Ireneusz Mączka i komendant wojewódzki Straży Pożarnej pułkownik Józef Twardo wski. Na akademii prezes Czesław Mikołaj czyk zapoznał zebranych z historią i dorobkiem kłodawskiej OSP. Uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej w Koninie z maja 1977 roku nadano Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłodawie Odznakę Honorową „Za zasługi dla województwa konińskiego”. W roku jubileuszowym strażacy

wspólnie z nauczycielami zadbali o napisanie krótkiej historii straży, zgromadzili wiele materiałów źródłowych i umieścili to w kronice jednostki. Na spotkaniach z uczniami szkół kłodawskich zapoznano ich z naszą, historią i dorobkiem.

Sala Domu Strażaka spełniała w tym czasie funkcje ośrodka kultury i wypoczynku. Organizowana corocznie zabawa sylwestrowa przez strażaków posiadała opinię dobrze zorganizowanej i stwarzającej miły i pogodny nastrój wśród uczestników. W tej sali organizowane były zabawy choinkowe dla strażaków i ich rodzin. Przez wiele miesięcy działała tam klubokawiarnia prowadzona przez Gminną Spółdzielnię. Tu przez długi okres w soboty organizowano dyskoteki dla młodzieży. Salę w Domu Strażaka udostępniano na prowadzenie szkolenia z zakresu karate. Tu organizowane były gminne i miejskie zebrania i uroczystości.


Od 1981 roku członkowie OSP wspólnie z władzami miasta i gminy zaczynają myśleć o rozbudowie Domu Strażaka. W obiekcie tym wynajmowanym na organizacje przyjęć weselnych odczuwa się dotkliwy brak prawdziwego zaplecza kuchennego posiadającego nowoczesne szafy chłodnicze oraz brak jest drugiej sali jadalnej. Obszerna sala widowiskowa pełniła w czasie wesela funkcje sali tanecznej. Mimo podjęcia inicjatywy zdawano sobie sprawę z ogromu trudności jakie przy realizacji tego celu trzeba ponieść. Projekt techniczny rozbudowy obiektu opracował bezpłatnie i potraktował to jako dar dla straży, technik budowlany Jan Zwoliński. Opracowanie kosztorysu zlecono do wykonania inż. Jerzemu Błaszczykowi. W 1984 roku powołany został Społeczny Komitet Budowy Domu Strażaka w Kłodawie. Jego przewodniczącym został Stanisław Roszkiewicz. Rozpoczęto gromadzenie potrzebnych materiałów budowlanych. Planowaną rozbudowę obiektu ukończono w 1986 roku. Szczególnie wielki wkład w tą rozbudowę włożył zastępca przewodniczącego Społecznego Komitetu Rozbudowy Czesław Mikołaj czyk.


W marcu 1986 roku przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej w Kole zgłosili projekt, aby obiekt Domu Strażaka w Kłodawie wykorzystać na siedzibę straży zawodowej. Sprawa ta była omawiana w czasie ożywionej dyskusji na posiedzeniu zarządu. Członkowie zarządu stwierdzili, że obiekt ten powstał wysiłkiem społeczeństwa i władz Kłodawy i przekazano go kłodawskiej OSP. Jednomyślnie projekt powołania w Kłodawie straży zawodowej odrzucono.


W 1985 roku Kłodawska straż uzyskała pierwsze miejsce na współzawodnictwie prowadzonym między strażami województwa konińskiego. W 1989 roku w sali Domu Strażaka przez kilka miesięcy działał utworzony Gminny Ośrodek Kultury.

 

4.        Ochotnicza Straż Pożarna w Kłodawie w latach 1989 – 2002

Od roku 1990 strażacy zaczęli przygotowania do uroczystych obchodów 90-lecia istnienia straży, która przypadała w 1992 roku. Zarząd OSP od 1990 roku stanowili: prezes Władysław Wawrzyniak, wiceprezes Kazimierz Gaudyn, naczelnik Edward Buczko, sekretarz Bogdan Marianowski, skarbnik Czesław Sochacki, członkowie Jan Sanigórski, Lech Szafrański i Marian Czerwiński. Strażaków czynnych było 38 i wspierających 56. W ciągu roku 1990 do akcji ratowniczo-gaśniczych wyjeżdżano 51 razy.


Uroczystość jubileuszu 90 lecia straży obchodzono 30 sierpnia 1992 roku. Mszę Świętą w kościele kłodawskim odprawił ksiądz Kazimierz Ciesielski, wojewódzki kapelan strażaków. W kazaniu przypomniał, że działalność strażaków związana jest z realizacją sztandarowego hasła „Bogu na chwałę-ludziom na ratunek”. Przed Domem Strażaka przekazano naszej straży życzenia i dary. Poseł na Sejm RP Zdzisław Domański przekazał 10 mundurów bojowych. Burmistrz Józef Chudy przekazał 4,5 ml złotych na nagrody dla strażaków. Liczna grupa strażaków -seniorów upoważniona została do noszenia odznaki za wysługę lat. Byli to: Edward Buczko za 60 lat, Wacław Matczak i Teodor Rosiak za 55 lat, Władysław Wawrzyniak za 50 lat, Czesław Mikołaj czy k za 4 5 lat.


W latach 1993-1994 straż wyjeżdżała do akcji ratowniczo-gaśniczych, w tym 34 razy na terenie własnej gminy, 6 razy do wypadków drogowych i 2 razy do wypadków kolejowych.


W dniu 6 lipca 1995 r. długoletni strażak kłodawski Wacław Matczak podczas uroczystego Zarządu OSP został uhonorowany po raz pierwszy w mieście najwyższym odznaczeniem strażackim: Złotym Znakiem Związku. Uroczystego aktu dekoracji dokonał wiceprezes Zarządu Głównego ZOSP Mikołaj Kołodziej czak. Wspomnieć warto o jego dokonaniach w straży. Posiadał 58-letni staż strażacki. Był komendantem straży pożarnej w przedsiębiorstwie budowy szybów i kopalni soli. Jako strażak zawodowy w 1956 roku uzyskał stopień starszego ogniomistrza pożarnictwa. W latach 1968-1974 był komendantem drużyny młodzieżowej. Był uznanym i aktywnym strażakiem czynnym. Posiadał wielki dorobek w zakresie upowszechniania wśród uczniów szkół kłodawskich wiedzy pożarniczej i historii naszej straży. Posiadał znaczny dorobek w zakresie spisywania stuletnich dziejów kłodawskiej straży. Spisane przez niego wspomnienia dotyczące straży oraz historii Kłodawy i okolic wykorzystują dzisiaj historycy regionaliści. Wacław Matczak stanowi wzór do naśladowania dla młodych strażaków.


14 grudnia 1995 roku zmarł Władysław Wawrzyniak, prezes straży w latach 1991- 1995. Włożył on duży wkład w organizację jubileuszu 90-lecia oraz w rozbudowę Domu Strażaka.


16 marca 1996 r. po raz kolejny została założona przez dyrektora Szkoły Podstawowej Nr l w Kłodawie Janinę Roszkiewicz Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza. Do Drużyny zapisało się 13 członków. Są to uczniowie szkół podstawowych i średnich z Kłodawy. Opiekunami drużyny byli: naczelnik-Jan Sanigórski i instruktor-Włodzimierz Pawlak. Po raz pierwszy drużyna została włączona do akcji bojowej w czasie powodzi w Kłodawie w 1996 r. jDrużyna brała udział również w zawodach sportowo-pożarniczych jednostek OSP. Młodzi druhowie w ramach pracy społecznej wyremontowali dwie zabytkowe sikawki, zorganizowali dla siebie własną świetlicę oraz prowadzą własną kronikę.

2 maja 1996 r., po serii obfitych opadów, rzeka Rgielewka wystąpiła z brzegów. Woda zalała pola i domy wzdłuż niepozornie dotąd i leniwie toczącej wody. Woda podtopiła wiele gospodarstw oraz część drogi nr 2 w Kłodawie, która została zamknięta dla ruchu kołowego. Zagrożony był także most przy ulicy Łęczyckiej. W tej sytuacji w nocy o godz. 3°° kłodawscy strażacy przystąpili do przepompowywania wody z zalanych terenów do Rgielewki. Na pomoc pośpieszyło im łącznie 22 jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicy oraz Państwowej Straży Pożarnej z Koła. Wśród strażaków ochotników były straże z Przedcza, Babiaka, Dąbia i Olszówki. Pomagała również straż zakładowa Kopalni Soli Kłodawa. Razem brało udział 144 strażaków. Strażakami kłodawskimi dowodził prezes Zarządu Miejsko-Gminnego Związku OSP Zdzisław Domański. Całością akcji kierował starszy aspirant Jan Grabarczyk z-ca komendanta rejonowego Państwowej Straży Pożarnej z Koła. Przez kilkanaście godzin nieprzejezdna była międzynarodowa droga nr 2. Mocno ucierpiały uprawy rolne w gminach Chodów, Kłodawa i Grzegorzew. W Kłodawie woda zalała 50 budynków. Wielki wkład w udzielaniu pomocy strażakom oraz poszkodowanym mieszkańcom wniósł Burmistrz Kłodawy Zdzisław Domański i jego zastępca Tadeusz Łojewski. Wydarzenia te mieszkańcy nazywają małą powodzią w dziejach miasta. Pompowanie wody zakończono 2 maja 1996 r. o godzinie 2100. Dwanaście godzin później samochody wróciły na trasę nr 2. Tak dużej akcji ratowniczej nie było w Kłodawie od kilkudziesięcioleci. Tak znaczna koncentracja jednostek strażackich udowodniła społeczeństwu, że straż nie jest tylko od święta, ale także od niesienia ludziom skutecznej pomocy w szczególnie trudnych i ekstremalnych warunkach. W te akcje ratownicze zaangażowali się ludzie działający w OSP honorowo i bezpłatnie.

16 czerwca 1996 r. na zawodach sportowo-pożarniczych w Kłodawie Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza zajęła pierwsze miejsce. 25 października 1996 r. na Wojewódzkim Zjeździe Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Koninie Stanisław Roszkiewicz został odznaczony Złotym Znakiem Związku. Odznaczenie wręczył prezes Zarządu Głównego ZOSP RP-Waldemar Pawlak. Odznaczony w latach 1977-1996 był prezesem Zarządu Miejsko-Gminnego ZOSP w Kłodawie. W latach 1996-2001 był komendantem Gminnej Organizacji Strażackiej.

Przez wiele lat organizował szkolenia strażackie, głównie w zakresie ratownictwa drogowego. Organizował konkursy „Młodzież zapobiega pożarom”.

W nocy 23 kwietnia 1997 r. około godziny drugiej w nocy wybuchł pożar w dwóch kamienicach na Placu Wolności 13 w Kłodawie. Pożar rozpoczął się od strychu zbudowanego z drewnianych belek i glinianej polepy. Kiedy pojawili się kłodawscy strażacy ogień odciął już drogę mieszkańcom piętra. Zapewniono im ewakuację. Akcja ratownicza poza ograniczeniem ognia polegała również na chłodzeniu wodą okolicznych zagrożonych domów i wynoszenia butli z gazem. Dwa budynki uległy spaleniu. Siedem rodzin straciło dach nad głową i dobytek. Pożar stał się przyczyną śmierci 62-letniego mężczyzny. Akcją ratowniczą od chwili zauważenia ognia kierował prezes Zarządu Miejsko-Gminnego ZOSP w Kłodawie-Zdzisław Domański. Na pomoc przybyły straże z okolic i Państwowa Straż Pożarna z Koła. Po przybyciu straży z Koła akcją dowodził kapitan-Radosław Kończak. Razem brało udział 60 strażaków. Burmistrz Kłodawy Zdzisław Domański wspólnie z Zarządem Miejskim zapewnił 22 pogorzelcom tymczasowe lokale zastępcze oraz zapomogi. Straty oszacowano na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

28 marca 1997 roku Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbrygadier Ryszard Korzeniowski, podjął Decyzję Nr 16/20/KSRG na mocy której włączył jednostkę OSP w Kłodawie do Krajowego Systemu Ratowniczo- Gaśniczego. Władze strażackie uznały, że ta najlepiej wyszkolona i wyposażona jednostka OSP w rejonie kolskim, która nie raz udowodniła swoją przydatność nadal dobrze będzie realizować swoje obowiązki w wyższej formie ratownictwa.

3 maja 1997 roku długoletni strażak Edward Buczko został odznaczony „Złotym Znakiem Związku”. Odznaczony posiadał 68-lemi staż strażacki. W roku 1947 założył nową jednostkę OSP w Dębinie, naczelnikiem tej jednostki był 8 lat (lata 1947 1955). W kłodawskiej OSP był naczelnikiem w latach 1975-1996 (21 lat).

Od 2 stycznia 1996 roku naczelnikiem w kłodawskiej OSP jest Jan Sanigórski. Od grudnia tegoż roku kierowcą jest Kazimierz Przyborowski.

W 1998 roku strażacy do akcji bojowej wyjeżdżali 56 razy, w tym na terenie własnej gminy 36 razy. Jednostka w tym roku otrzymała nowoczesny sprzęt, autodrabinę Ifa-30, o wysięgu 30 m, nożyce do cięcia blachy oraz pilarkę spalinową do cięcia stali, betonu i asfaltu.

W nocy 28 lutego 1999 roku wybuchł pożar w zniszczonym i opuszczonym budynku starej poczty kłodawskiej położonej przy ulicy Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Pożar na Komisariacie Policji zgłosił przejeżdżający przez miasto kierowca. Na pomoc kłodawskiej OSP przybyła Państwowa Straż Pożarna z Koła. Strażacy likwidowali ogniska pożaru i oblewali wodą stojący blisko budynek księgarni „Donata”, który został uratowany. Akcją gaśniczą kierował komendant Gminny OSP Stanisław Roszkiewicz z Kłodawy. Warto wspomnieć, że strażacy kłodawcy mają poważne osiągnięcia w działalności profilaktycznej. Temu celowi służy corocznie organizowany Ogólnopolski Turniej Wiedzy Pożarniczej pod hasłem „Młodzież zapobiega pożarom”. Udział uczniów naszych szkół w tym konkursie w różnych etapach poważnie przyczynia się do upowszechniania głównych zasad profilaktyki przeciwpożarowej.

W czasie posiedzenia wyjazdowego Komisja Socjalna Rady Miejskiej w Kłodawie w listopadzie 2000 r. stwierdziła, że kłodawska jednostka OSP jest dobrze wyposażana w środki i urządzenia do gaszenia pożarów i usuwania innych poważnych zagrożeń. Pozytywnie oceniono aktywnie działającą Drużynę Młodzieżową oraz świadczenie usług kulturalnych dla mieszkańców Kłodawy i okolic. Kłodawscy strażacy potrafili w Domu Strażaka stworzyć warunki lokalowe dla dzieci ze Świetlicy Socjoterapeutycznej. Placówka ta od 21 listopada 1999 roku prowadzi swoje zajęcia dydaktyczno-wychowawcze w sali na parterze. Z zajęć i opieki tej placówki korzysta około 40 dzieci z rodzin, w których występują trudności wychowawcze. Kierownikiem tej placówki jest Alina Świecka, która dzięki pomocy Zarządu Miejskiego, Ośrodka Pomocy Społecznej i pomocy strażaków razem z nauczycielami tej placówki osiąga dobre wyniki wychowawcze.

W lipcu i sierpniu 2001 r. strażacy wiele razy wyjeżdżali do akcji usuwania skutków wichury i huraganu, który nawiedzał takie miejscowości jak: Rgielew, Łążek, Bierzwienna Długa Kolonia, Kocewia, Czerwonka i inne. Wiele razy wyjeżdżali również do wypadków drogowych na drodze nr 2.

Wiele czasu kłodawcy strażacy, obok służby pożarnej, poświęcają przygotowaniu do jubileuszu 100-lecia istnienia straży w Kłodawie. Przy różnych okazjach pokazuje się mieszkańcom Kłodawy na małych wystawkach ciekawe stare eksponaty i zdjęcia związane z działalnością strażacką, kulturalną i sportową naszej jednostki. Otoczenie Domu Strażaka dzięki społecznej pomocy strażaków zmieniło swój wygląd. Od niedawna strażakom patronuje z podwyższenia ich patron św. Florian. Młodzi strażacy wyremontowali i ustawili zabytkową sikawkę .Ostatnio członkowie Młodzieżowej Drużynowej Pożarniczej zbudowali z kamieni polnych obramowanie dla oczka wodnego. Połączenie odnowionych zabytków z oczkiem wodnym sprawia dla bywalców Domu Strażaka miłe wrażenie. Wiele uwagi strażacy poświęcili otynkowaniu ścian remizy. Szczególnie dużo pracy włożyli tynkarze przy odświeżaniu wieży na strażackiej remizie.

Wśród działaczy strażackich od 1998 roku powoli dojrzewała myśl utworzenia własnej orkiestry strażackiej. Działacze ci chcieli nawiązać do strażackich orkiestr, które istniały już w 1904 roku oraz w okresie międzywojennym i powojennym. W roku 2000 pomysł stał się faktem dokonanym. Stowarzyszenie Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Kłodawie powstała z pomysłu Romana Frontczaka, natomiast inicjatywa powołania jednostki należała do burmistrza Kłodawy i prezesa Zarządu Miejsko- Gminnego Związku OSP Zdzisława Domańskiego.

Komitet założycielski tworzyli: Zdzisław Domański, Roman Frontczak, Zbigniew Soczyński, Mirosław Błaszczyk i Jan Bryś. Wyżej wymieniony komitet założycielski doprowadził do zarejestrowania stowarzyszenia w Sądzie Okręgowym w Koninie w dniu 30 czerwca 2000 roku.

Wykonując swoje statutowe obowiązki Orkiestra Dęta OSP w Kłodawie oprawia muzyką uroczystości rocznicowo-świąteczne. Znacznym wydarzeniem dla jednostki był udział w koncercie Orkiestr Dętych przed Zamkiem Królewskim w Warszawie z okazji jubileuszu 80-lecia Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce. Od początku swego istnienia jednostka bierze udział w każdej edycji konkursu na najlepszą orkiestrę strażacką w Polsce. Obecnie do orkiestry należy 33 muzyków. Orkiestra współpracuje z grupą choreograficzną 16 dziewcząt kierowaną przez instruktorkę Iwonę Łagodzińską.

5 maja 2001 roku orkiestra wraz z zespołem tanecznym dziewcząt, w czasie centralnych obchodów Dnia Strażaka w Warszawie, podbiła swymi występami serca warszawiaków i delegacji strażackich z całego kraju. Szczególne zainteresowanie budziły dziewczyny posiadające najbardziej widowiskowe stroje. Zdjęcie uroczych kłodawskich majoretek zostało umieszczone na tytułowej stronie okładki czerwcowego numeru z 2001 r. „Strażaka”. Do Zarządu Orkiestry Dętej w Kłodawie wchodzi Zbigniew Soczyński prezes, Tomasz Frontczak-wiceprezes, Roman Frontczak-naczelnik i kapelmistrz, Jan Bryś-skarbnik, Zbigniew Pawlak-gospodarz, Paweł Olejniczak-zastępca gospodarza.

W jubileuszowym roku jednostka OSP w Kłodawie posiada najlepsze uzbrojenie bojowe wśród jednostek OSP w powiecie kolskim. Stało się to dzięki docenianiu przez burmistrza Zdzisława Domańskiego, Zarządu Miejskiego i Rady Miejskiej w Kłodawie profilaktyki i ochrony przeciwpożarowej w mieście i gminie Kłodawa.

Aktualny wykaz sprawnego sprzętu przedstawia się następująco: Samochody gaśnicze:

1.       Jelcz GCBA z wyposażeniem, jest to samochód gaśniczy ciężki, typu beczka z autopompą;

2.       Star GB A, samochód gaśniczy, beczka z autopompąna wyposażeniu posiada pompę szlamową o wydajności 8001 na minutę do pompowania wody z piwnic. Nożyce rozpieracze hydrauliczne. Aparaty powietrzne do ochrony dróg oddechowych;

3.       Samochód drabina SD 3OIFA o wysięgu 3O m;

4.       Samochód Lublin LSRD, lekki samochód ratownictwa drogowego. Pojazd ten na wyposażeniu posiada piły do cięcia betonu, stali i drewna, nożyce rozpieraki hydrauliczne do cięcia karoserii samochodów oraz agregat prądotwórczy 3 KW. Na wyposażeniu jest również apteczka specjalistyczna oraz środki do neutralizacji rozlanych olejów przy wypadkach samochodowych.

Straż posiada również wojskową kuchnię polową, która wykorzystywana jest do przygotowywania posiłków, głównie grochówki w czasie wielu uroczystości gminnych. Powyższy sprzęt ratowniczy obsługują kierowcy Kazimierz Przyborowski i Marek Fafuła oraz przeszkoleni czynni strażacy. Straż kłodawska posiada również nowoczesne środki alarmowania. Są nimi dwie nowoczesne syreny alarmowe, które znajdują się w Domu Strażaka i na Placu Wolności w Kłodawie.

3 maja 2000 roku na uroczystości Powiatowego Dnia Strażaka, który odbył się w Kłodawie, Złotym Znakiem Związku został odznaczony długoletni strażak-Jerzy Rutkowski. Posiada przeszło 40-letni staż strażacki. Aktywnie uczestniczył przy budowie i rozbudowie Domu Strażaka. Od 8 lat pełni funkcję prezesa Zarządu OSP w Kłodawie. W ostatnich latach pod jego kierownictwem dokonano unowocześnienia i modernizacji sal w Domu Strażaka. W salach jadalnej i tanecznej założono panele. Zmodernizowano kuchnię i salkę, w której znajdują się chłodnie. Równocześnie urządzono świetlicę dla potrzeb członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Cieszy się wielkim autorytetem wśród strażaków. Potrafi pozyskać dla straży młodzież kłodawska.

We wrześniu 2001 roku w czasie centralnych obchodów jubileuszu 80-lecia OSP w Warszawie Złotym Znakiem Związku, odznaczono wybitnego działacza OSP w Kłodawie-Zdzisława Domańskiego, który jest członkiem związku od 1990 roku. W swoim działaniu strażackim wzorce osobowe dla niego tworzyli znani w naszym środowisku, strażak Wacław Matczak oraz komendant gminny Związku ZOSP w Kłodawie Zbigniew Buczma. W sposób kompleksowy i skuteczny Zdzisław Domański starał się pomagać straży kłodawskiej i jednostkom w gminie od 1995 roku, kiedy został prezesem Zarządu Miejsko-Gminnego OSP i równocześnie pełni funkcje burmistrza Miasta Kłodawy. W tym czasie zabiegał usilnie o przeznaczenie przez Zarząd Miejski i Radę Miejską znacznych środków finansowych pozwalających na konieczne remonty w remizach strażackich, na zakup koniecznego sprzętu pożarniczego, na zakup paliwa do samochodów i węgla na opał, na zakup umundurowania oraz na pokrycie innych pilnych potrzeb. W roku 2001 z budżetu gminy Kłodawa na działalność OSP wydano 170.619,35 złotych. Mając bliskie kontakty z przedstawicielami władzy państwowej, samorządowej oraz strażackiej usilnie zabiegał o uzyskanie z tych źródeł dotacji finansowej na straż oraz przydzielenia nowoczesnego sprzętu pożarniczego. Umiał pozyskać dla kłodawskiej straży przychylność wielu dyrektorów zakładów pracy powiatu kolskiego, którzy w różnej formie sponsorują działalność OSP. Wśród tych zakładów można wyróżnić: Powszechny Zakład Ubezpieczeń w Kole S.A., Zakład Ubezpieczeń i Reasekuracji „Polonia” S.A., Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Kole, Kopalnię Soli „Kłodawa”, „Progas-Eurogaz” Kłodawa i wiele innych. Te działania i inicjatywy Zdzisława Domańskiego zaowocowały tym, że kłodawski Dom Strażaka po przeprowadzonych wielu remontach i modernizacji posiada nowoczesne i funkcjonalne wnętrze służące strażakom i mieszkańcom Kłodawy. W garażach remizy znajdują się dzisiaj nowoczesne zmodernizowane pojazdy strażackie. Wniósł poważny wkład w doprowadzenie, w dniu 28 marca 1997 r., jednostki OSP Kłodawa do krajowego systemuratowniczo-gaśniczego.

W ramach działalności profilaktycznej każdego roku, razem z innymi strażakami organizuje konkurs dla młodzieży szkolnej pod nazwą &bdqu ;Młodzież zapobiega pożarom”. W czasie, gdy pełni funkcje prezesa Zarządu Powiatowego ZOSP w Kole znacznie rozwinął się ruch strażacki w powiecie kolskim. W Kłodawie przez trzy kolejne lata (1999-2000-2001) zorganizowano uroczystości powiatowe Dnia Str żaka oraz przegląd orkiestr strażackich. W roku 2000 był głównym inicjatorem i założycielem Orkiestry Dętej OSP w Kłodawie. Zadbał o zakup mundurów dla wszystkich członków orkiestry oraz wyposażenie dziewcząt z grupy tanecznej w piękne widowiskowe stroje. Równocześnie, jako prezes straży gminnej, bierze udział jako kierownik akcji gaśniczych w czasie pożaró w Kłodawie i w gminie. Kie ował akcją ratowniczą w 1996 roku w Kłodawie w czasie powodzi rzeki Rgielewki. Przyczynił się swą pracą do tego, że w Kłodawie i okolicy znacznie wzrósł autorytet organizacji strażackiej. Należy do grupy wybitnych strażaków, którzy w okresie 100-lecia przyczyniali się do umocnienia pozycji społecznej straży kłodawskiej.

W roku 2002, kiedy obchodzimy jubileusz 100-lecia istnienia kłodawskiej straży można śmiało stwierdzić, że nasi strażacy swą dyscypliną i gotowością bojową zasłużyli nie raz na uznanie władz oraz mieszkańców miasta i okolicy. Ich sprawne działanie i odwaga przyczyniła się do likwidacji lub lokalizacji wielu pożarów, zagrożeń oraz innych nieszczęśliwych zdarzeń i wypadków. Równocześnie strażacy włączali się zawsze szerokim frontem do działalności patriotycznej, religijnej, kulturalnej i regionalnej, która ma miejsce w naszej gminie w powiecie kolskim oraz Wielkopolsce. Od 100 lat nasi strażacy pięknie realizują swe główne hasło „Bogu na chwałę-ludziom na ratunek”. Członkowie straży w swej codziennej pracy i służbie wykazują model ofiarnego działacza i obywatela, który kocha swąOjczyznę-Polskę.

Dziś patrząc z perspektywy 100-lecia na całą poprzednią działalność straży możemy powiedzieć, że pięknie zapisała się ona w historii miasta Kłodawy. Strażacy zawsze nieśli pomoc wszystkim potrzebującym mieszkańcom. Chylimy dzisiaj czoła przed dokonaniami naszych strażackich poprzedników. Składamy im słowa uznania i podziękowania. Jesteśmy gotowi do realizacji innych zadań i wezwań, które stawia przed nami-nowoczesna ochrona przeciwpożarowa oraz walka z innymi zagrożeniami. Kłodawska straż po drugiej wojnie światowej może w swym dorobku zanotować znaczne osiągnięcia. Zrealizowano od dawna zgłoszony projekt budowy nowej remizy. W 1968 roku w naszym mieście powstał nowoczesny i funkcjonalny Dom Strażaka, spełniający cele ochrony pożarowej i służący do celów kulturalnych mieszkańców gminy. Szczególnie dynamiczny rozwój bazy strażackiej nastąpił w latach 1995-2002. W tym czasie strażacy uzyskali wyposażenie w nowoczesny sprzęt służący do likwidacji pożarów i usuwania innych zagrożeń oraz udzielania pomocy ofiarom wypadków drogowych. Poza pracą społeczną strażaków wielki wkład w te dokonania włożyli członkowie władz miejskich w Kłodawie takich jak: Rada Miejska, Zarząd Miejski oraz Komisje Rady. Pomocy merytorycznej i materialnej udzielała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kole oraz zarządy: powiatowy i wojewódzki Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Kole i w Poznaniu. W realizacji celów statutowych dobrze układała się współpraca ze wszystkimi szkołami w mieście i gminie, z Gminnym Ośrodkiem Kultury, z Biblioteką Publiczną, ze Strażą Miejską oraz z Komisariatem Policji w Kłodawie. Dużo kłodawska straż zawdzięcza Kopalni Soli „Kłodawa”. Przez cały okres powojenny utrzymywana była bliska więź i współpraca z proboszczami i parafią Rzymsko-Katolicką w Kłodawie. Wiele uroczystości patriotycznych organizowano wspólnie z kłodawskimi kombatantami i harcerzami. Strażacy wiele zawdzięczają ofiarności sponsorów oraz mieszkańcom miasta i gminy, którzy swymi ofiarami pieniężnymi wspierają działalność straży.

Swój jubileusz straż obchodzi na początku XXI wieku. W wieku tym czekają nowe wielkie zadania. Strażacy kłodawscy na pewno będą starali się sprostać tym zadaniom. Jest to ich obowiązek wobec małej ojczyzny Kłodawy waz wobec Rzeczypospolitej Polskiej.

Copyright by d4u.pl, Edit by Kowal and Pędzel